Przewodnik mówił, że w czasie bombardowań Luftwaffe zostało zniszczone wszystko, co nie było romańskie. Pozostały właściwie tylko mury. Wszystkie inne części kolegiaty w Tumie runęły.

W średniowieczu wszystkie kolegiaty nazywano tumami.

Ta, którą kiedyś zwiedzałam i o której chcę teraz napisać kilka słów znajdowała się w centrum Łęczycy. Była forum wszelkich zjazdów kościelnych i świeckich w średniowieczu. Gdy po zniszczeniach dokonanych przez Krzyżaków miasto przeniesiono na inne, mniej zabagnione miejsce – nowa wioska przyjęła nazwę od kościoła. Czyli właśnie Tum.

Kolegiata w Tumie została wzniesiona jako kościół pomocniczy arcybiskupów gnieźnieńskich. Zbudowano ją w latach 1141-1161 w miejscu opactwa benedyktynów.

Tę trójnawową bazylikę zbudowano z granitowej kostki. Od wschodu i zachodu zamykają ją potężne absydy. Splendoru dodają jej także wieże – od wschodu niskie i owalne, z hełmami stożkowymi, od zachodu strzeliste, czworoboczne. Te wysokie i potężne mają okna z kunsztownymi kolumnami.

Do nawy północnej przylega maleńka kruchta z gotyckim szczytem. Została dobudowana w XVI wieku przez Trojana ze Ślesina dla ochrony romańskiego portalu, stanowiącego właściwe wejście. Portal ten, datowany na 1160r. nosi cechy warsztatu przy katedrze w Moguncji.

W południowej ścianie prezbiterium znajduje się romańska płaskorzeżba przedstawiająca Chrystusa Pantokratora. Jest to dzieło XII wiecznej sztuki złotniczej, wzorowanej na szkole z Południowej Francji.

Wnętrze świątyni poraża ogromem. Ściany pokrywa bardzo zróżnicowana polichromia romańska, gotycka i renesansowa. Wśród wielu gotyckich i renesansowych nagrobków przykuwa uwagę romańska płyta nagrobna przedstawiająca rycerza.

Znajdująca się w nawie głównej obszerna ampora przeznaczona była dla władcy i jego dworu.

Mnie najbardziej wzruszył kamień ułożony niedaleko wejścia. Znaleźli go konserwatorzy. Jest na nim wyrysowana postać leżącego człowieka. Upamiętnia on prawdopodobnie śmiertelny wypadek murarza.

A na ścianie jednej z wież kolegiaty w Tumie znajduje się odcisk pazurów diabła Boruty. To przecież w łęczyckim zamku mieszkał ten najsłynniejszy z polskich diabłów. Nie mam niestety zdjęcia tych odciśniętych pazurów, więc zajrzyjcie proszę tutaj:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Tum-sladyBoruty.jpg

Cała kolegiata otoczona jest niewysokim kamiennym murem. Leży wśród pól i łąk ziemi łódzkiej. A tuż przed nią postawiono całkiem prostą drewnianą kaplicę z barokową latarenką.

Kolegiata w Tumie znajduje się prawie w samym centrum Polski.

Warto ja zwiedzić. Jest przecież jednym z niewielu zachowanych zabytków romańskich naszego kraju. I z pewnością należy do najwspanialszych, chociaż mało znanych.